
 
Pierwszym "LOMO" jakie trafiło w moje ręce był plastikowy AMI 66. Miałem
wtedy 6 lat i nie bardzo wiedziałem czy to pasja czy tylko wakacyjny
słomiany zapał. Teraz, 26 lat później, wiem, ze był to początek mojej
pasji. Dziś w pracy nie używam juz Amiego, ale po pracy sięgam po swoją
plastikową Wocę lub ostatni nabytek "ActionSampler". Towar jaki ładuję
do Woci to z reguły przeterminowany Kodak EPD120, który później
traktowany jest "krosowa" chemia. ActionSampler zadawala się czymkolwiek
co kosztuje poniżej dolara.
www.wojtekgil.com

|