
 
Robiłem lomografię nawet o tym nie wiedząc. Lubiłem fotografować bez patrzenia. Lata minęły i przez kolegę dotarła do mnie informacja o jakimś ruchu lomograficznym. Trafiłem do Wiednia, gdzie lomografia była zorganizowana na skalę światową. Bardzo się ucieszyłem, że nie jestem sam, że ktoś jest po drugiej stronie.
|